Filmy

Filmy z różnych wydarzeń: Imprezy rocznicowe i patriotyczne. Spotkania i zabawy w domu Polish Veterans Association in BC.

Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2021.12.12. 40-ta rocznica stanu wojennego w Polsce
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2021.11.24 Spotkanie z Ambasadorem Gruzji
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2021.11.11 Święto Niepodległości- Paweł Piekarczyk, koncert
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2019.10.19 Anniversary Banquet, 65-ta rocznica powstania Polish Veterans Association in BC
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2019.05.05 – Rocznica Konstytucji 3 Maja
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2019.03.01 – Narodowy Dzień Pamięci “Żołnierzy Wyklętych”
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2018.12.31 Zabawa Sylwestrowa
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2018.08.19 – Święto Żołnierza
Więcej czytaj i oglądaj zdjęcia: 2018.08.01. 74 Rocznica Powstania Warszawskiego

2018.11.11. Setna Rocznica Odzyskania Niepodległości

Z okazji setnej Rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości, poseł Parlamentu Kolumbii Brytyjskiej ,MLA Mable Elmore przekazała dla Polish Veterans Association in BC, pamiątkową plakietkę

Zobacz też film z bankietu rocznicowego zorganzowanego przez Konsulat RP w Vancouver i Kongres Polonii Kanadyjskiej BC:

2018.09.23 – Muzyka taniec i śpiew

Jesienny sezon rozrywkowy organizacja weteranów z Vancouver rozpoczęła niedzielną potańcówką. Po dłuższym zastoju w działalności Polish Veterans Association in BC, nowy zarząd zaproponował intensywną działalność w budynku należącym do ich organizacji.

1 1354

Frekwencja dopisała wyśmienicie. Klubowa sala wypełniła się członkami organizacji i licznymi sympatykami weteranów.

2 1349

Do tańca grał zespół muzyczny „Edward Gacek Band”

3 Dance Party Poster 23 wrzesien 2018 - (700)
4 1320

Pierogi domowej roboty cieszyły się dużym powodzeniem.

5 1318

Deserów też nie brakowało.

6 1343

Wojciech Lenartowicz, prezes Polish Veterans Association in BC czynił honory domu i tańczył z weteranką panią Stefanią Stawecką, która od 1954 roku, czyli od początku istnienia organizacji aktywnie uczestniczyła w działalności.

7 1311

Barmanka miała pełne ręce roboty, bo było zainteresowanie napojami wyskokowymi.

8 1359

Barowe napoje rozluźniły atmosferę i zaczęły się tańce.

9 1361

Kółeczka, korowody itp. Bardzo wesoła atmosfera, której ostatnio trochę brakowało w organizacji.

10 1383

Nogi same rwały się do tańca.

11 1376

Cała sala śpiewa z nami…

12 1387

Polski Klub Żeglarski w Vancouver, który od lat na swoje miesięczne zebrania korzysta z gościnnej sali Polish Veterans Association in BC reprezentowała Magda.

13 1374

Ja też tam byłem „miód i wino piłem”.

Bardzo udana impreza, z której pozostaną miłe wspomnienia.

Tekst i zdjęcia Jerzy Kuśmider

2018.08.19 – Święto Żołnierza

Polish Armforces Day  – August 15 

Traditionally many verterans and invited guest gathered  in Polish Veterans Association in BC to mark the annual day of Polish Armforce Man and Women.

At the reception everyone got to enjoy the well known  soldiers green pea soup. The well known taste – as it is a traditional soldier’s meal during the combat. 

  Please see the film prepared by E. and J. Kusmider.

Pictures I. Swiatczak

Stefania Budzianowska. 1931-2022

Stefania Budzianowska zd. Nawrot (żona Mieczysława)

Stefania pochodziła z Siemianic (Wielkopolska). Po ukończeniu szkoły handlowej w Kluczborku była najbardziej wykształconą kobietą w swojej wiosce w owych czasach. Jako wybitna uczennica otrzymała indeks na SGPiS w Warszawie (Szkoła Główna Planowania i Statystyki – SGH Szkoła Główna Handlowa). Jej ojciec uznał, że Stefania ma za dużo wykształcenia jak na kobietę i musiała iść do pracy. Jak potoczyłoby się jej życie, gdyby ukończyła SGPiS?

Posiadała fotograficzną pamięć, czytała szybko- grubą książkę umiała przeczytać w jeden dzień i wszystko dokładnie pamiętała. Była doskonałą matematyczką, liczyła na papierze i liczydle lepiej i szybciej niż inni na komputerach. Miała potwornie ciężkie życie za „komuny” z mężem i czwórką dzieci. Po mięso i jedzenie stała w kolejce od 2 rano. Do pracy jako księgowa szła na 8 godzin i znów gotowanie, pranie i do kolejki… Żadnych wakacji i podróży. Od czasu do czasu jakaś potańcówka z mężem… Jako patrioci, nigdy nie wstąpili z mężem do PZPR, by ułatwić sobie życie…

Mimo to miała zawsze uśmiech na ustach, ogromną wiedzę o całym świecie, o ludzkich problemach i potencjalnych rozwiązaniach.

Pozostawiła w Polsce 3 synów z rodzinami i wyruszyła w 2003 roku z mężem i siostrą Janiną do Kanady. Przyjechała do córki Małgorzaty. W Kanadzie zaczęły się jej podróże po całej Północnej Ameryce, Karaibach, Hawajach, Ameryce Centralnej. Szkoda, że tak późno, mawiała w czasie niekończących się imprez, na które zawsze gotowała coś najpyszniejszego!

Nauczyła się podstaw języka angielskiego i doskonale znała miasto Vancouver. Mogła prowadzić każdego kierowcę lepiej niż GPS. Stefania żyła każda chwila, nie marnowała czasu po odejściu na emeryturę. Czy w Kanadzie, czy w czasie lata w swoim domu w Polsce, zawsze miała szereg projektów, które wnikliwie studiowała. Najczęściej z mężem Mieczysławem (WWII hero). Oboje świetnie znali najnowszą historię. Razem z Kresowiakami odbudowali 10 kościołów na Kresach!

Stefania jednoczyła rodzinę, jej ogromne spotkania w domu w Kluczborku dla czwórki dzieci i dziesięciu wnuków były bajeczne. Rzadko udało się wszystkich zebrać, bo córka Małgorzata była w Kanadzie razem z dwójką synów, najstarszych wnuków (cala trójka lekarze nie zawsze zdolni podróżować). Stefania kochała Polskę i wszystko, co polskie. Była członkiem Polish Veteran Association, Polish Church Św. Kazimierza, Polish-Canadian Women Federation etc. Nie opuściła żadnej polskiej imprezy. Całe życie była aktywna i do 88 r. życia jeździła rowerem do 40 km. dziennie.

Była wielką patriotką i nie lubiła fałszu. Mówiła to co myśli w bardzo mądry sposób i zawsze na poziomie rozmówcy.

Pani Stefania Stawecka. 1929-2020 kochała imienniczkę i to właśnie Stefania Budzianowska urządziła 90 urodziny p. Staweckiej u siebie w domu z poezją, zabawami, muzycznymi zagadkami i cudowną polską kuchnią. Stefania Budzianowska stwarzała niesamowitą atmosferę wokół siebie, pobudzała do myślenia, miała cudowny, ciepły uśmiech. Pan Bóg zabrał ją do nieba na jej 90 urodziny.

Dr. Margaret Budzianowska,

córka Stefanii i Mieczysława Budzianowskich

Stefania Budzianowska w Meksyku: Polonijna pielgrzymka wycieczka z Vancouver do Meksyku. Listopad 2019

Czytaj też o innych członkach PVA, którzy od nas odeszli: 2022.10.23 Dzień wspomnień o zmarłych podczas pandemii członkach PVA

Dr. Janina Stencel. 1925-2022

Dr. Janina, Zdzisława Stencel z domu Urbanowska urodziła się 18 stycznia 1925 roku w Polsce w Sepolnie Krajeńskim. Zmarła 6 czerwca 2022.

Wspomnienie pośmiertne o Dr. Janinie Stencel powiedziała synowa zmarłej Anna Stencel.

Poczytaj też o innych członkach PVA, którzy od nas odeszli:

2022.10.23 Dzień wspomnień o zmarłych podczas pandemii członkach PVA

Bogusław (Ben) Nizio. 1929-2020

Bogusław (Ben) Nizio urodził się w Warszawie 21 marca 1929 roku.

Żołnierz Szarych Szeregów. Uczestnik Powstania Warszawskiego. Do Kanady emigrował w roku 1951, najpierw do Montrealu a później zamieszkał w West Vancouver. Zmarł 6 czerwca 2020 roku.

Zobacz na filmie jego wspomnienia z walk podczas Powstania Warszawskiego 1944 roku (5:50 minuta filmu):

Poczytaj też o innych członkach PVA, którzy od nas odeszli:

2022.10.23 Dzień wspomnień o zmarłych podczas pandemii członkach PVA

Stefania Stawecka. 1929-2020

Stefania Stawecka, moja mama  urodziła się w Jastrzębicy na Wołyniu w 1929 roku. Jak tylko rodzinie się życie trochę polepszyło to wybuchła druga wojna światowa. W lutym 1940 roku na rozkaz Józefa Stalina deportowano ponad 10 tysięcy rodaków ze wschodnich rubieży Polski na Syberię, w tym mamy rodzinę. Dwa lata później dzięki generałowi Sikorskiemu otrzymali tak zwaną amnestię, więc zaczęła się ich emigracja do wolności: pieszo, wodą na tratwach, pociągami i barkami. W Uzbekistanie doszła do nich wiadomość, że generał Anders tworzy armię w Buzułuku i w Guzarach. Mamy ojciec, brat i stryj wstąpili do wojska, a mama z siostrą i matką zostały przetransportowane do Teheranu, gdzie zmarła jej siostra. Stamtąd do Indii i dalej do Afryki. Tam mama miała szczęście dostać się do Digglefold, gdzie Generał Zarzycki założył gimnazjum. Tam była 5 lat, a potem z babcią, wtedy wdową, pojechały do Anglii, aby się połączyć z bratem i stryjem. Tam mama poznała swojego przyszłego męża Józefa Staweckiego. Po wyjściu za mąż mama wstąpiła do SPK  w Anglii.

Po trzech latach pobytu w Anglii w 1952 roku rodzice z moją babcią emigrowali do Kanady. Od pierwszych dni pobytu w Vancouver należeli do parafii św. Kazimierza i byli członkami naszej organizacji weterańskiej. Byli też aktywnie zaangażowani w pracę społeczną przy kościele, u weteranów, w polskiej szkole i w Kongresie. Rodzice działali razem, organizowali podwieczorki, akademie itp. Mama uczyła też dzieci  tańców ludowych. Rodzice wspierali remont domu weteranów i czynnie uczestniczyli w pracach fizycznych, budowlanych i adaptacyjnych tego budynku. Popierali oni również inne polonijne organizacje i ich cele. Rodzice mieli swoje własne zdanie i dzielnie bronili osoby niesłusznie oskarżane, a było takich sytuacji dużo. Rodzice byli wielkimi patriotami i sprawy polskie były im bardzo bliskie. Mama była pozytywnym człowiekiem, miała dobre serce i chętnie ludziom pomogła. Rodzice często odwiedzali chorych i pomagali nowym imigrantom. Mama bardzo lubiła towarzystwo i często gościła przyjaciół i znajomych w swoim domu. W ostatnich latach swojego życia mama miała funkcję wiceprezesa polskich weteranów. Była do końca czynnym i aktywnym członkiem naszej organizacji.

Ewa Stawecka